Od jutra rozpoczynam tydzień bez słodyczy. Chciała bym abyście się do mnie dołączyli i razem przeszli przez te 7 dni bez słodkiego. Do tego wyzwania wliczamy wszystkie słodycze nawet lodyyy. O tak lody przede wszystkim. W tym tyg, który własnie mija miałam kilka dni bez słodyczy i powiem wam ochota była bardzo duża zwłaszcza gdy ktoś obok nas na stolówce w pracy zajada sobie wafelka. Albo gdy koleżanka przynosi do pracy ciasto i każdego częstuje. Ale moje stanowcze "nie" nie wystarczyło. Było no weś sb i tym podobne nie rozumiała, że nie chce. Ale moja wolna wola czy silna wola nie pozwoliła mi wsiąść tego kawałka. Przygoda z wyzwaniem bez słodyczy nie trwała długo bo juz w sobotę było Pepsi i ciasto złamałam się bo nie mogłam oprzeć się szarlotce. Ahh. Pocieszam się faktem , że kilka dni ciężkich dni chcicy na słodycze wytrzymałam. Zobaczymy jak pójdzie mi w tym tyg. trzymajcie kciuki. Oczywiście bd was informować na bieżąco .
Buśka Gusia
:* :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz