
Szybko leci ten czas ach jak szybko, nie tak dawno bo we wrześniu pisałam o moich zdenkowanych kosmetykach a dziś już listopad i następna torba z wysypującymi się opakowaniami. Nie wiem kiedy ja to wszystko zużyłam, no jak to kiedy przez te ostatnie 1,5 miesiąca. Ale przejdźmy do rzeczy o to moje "wykończone opakowania "
Zdjęcia które zobaczycie były robione moim tel dlatego jakoś tych zdjęć taka sama i na dywanie ,no co no przyznaje się nie odkurzyłam :) mam nadzieje, że nie bd wam to w niczym przeszkadzać.
dwa żele do mycia twarzy jeden z nich to normalizujący żel piling do mycia twarzy bebeaulty z biedry (ten zielony) zmywała mocny jak i lekki makijaż, fajnie oczyszczał i leciutko masowała twarz bo drobinki nie były grube i aż tak nachalne, a co najważniejsze nie podrażniał oczu i nie szczypał. Ten drugi koło niego to żel do mycia twarzy pure skin z oriflame żel niczego sobie gęsty fajnie się rozprowadzał na twarzy zmywał makijaż równie dobrze nie mam co do niego za szczerzeń.
Złuszczająca maska do stóp z Purederm maska nie sprawdziła się u mnie skóra z stopów schodziła tylko gdzie nie gdzie schodziła skóra dlatego nie była tak mocna w działaniu, na piętach dalej miałam białe skórki. Także wypróbowałam i nie polecam może jeśli potrzebujecie lekkiego złuszczenia to tak ale na większe się nie nadaje.
Mój ulubieniec i wybawca krem Bambino na pewno dobrze każdemu znany mi pomaga kiedy tylko potrzebuje jego pomocy na jakieś odparzenia (czasem się zdarzają) raz potrę to miejsce i nie piecze, na twarz gdy na zewnątrz jest chłodno, wiatr chroni on przed przesuszeniem mojej skóry twarzy pod makijaż też czasem go nakładam współgra z nim nic od niego się mi nie dzieje. Jest jak dla mnie rewelacyjny. Polecam kto jeszcze nie zna z całego serducha.
Mleczko do demakijażu z Mixa to mleczko mam od bardzo dawna powiem Wam, że niczego sobie to mleczko zmywał makijaż nie podrażnił mi oczu ani tez nie szczypał, pompka plus za to ale jak napisał producent nakładać na ręce i później na twarz w moim przypadku się to nie sprawdziło ponieważ mleczko jest rzadkie i przecieka przez palce trudno w ten sposób nakładać dlatego ja aplikowałam to tak jak inne mleczka na wacik i w tedy zmywałam twarz. Nie przesuszał skóry twarzy i fajnie nawilżał.
Następne cudeńko z nim zdradziłam żele z Avon oj jak ja za nim tęsknie... ah nie o tym. Żel pod prysznic z Johnsons bardzo fajny kremowy żel świetnie się pienił, cudowny zapach jak tylko go znajdę to znów kupię. Wiem, że zachwalałam ostatnio żel z Avon ale tak to jest jak człowiek przyzwyczai do jednego i nie szuka czegoś innego i nie próbuje.
Są też i buble takie jak ten. Przedstawiam pilling do twarzy z Avon z serii clearskin pilling okazał się bublem ponieważ gdy zaaplikowałam go na twarz i zaczęłam rozcierałam na twarzy zaczęło mnie palić tak jak bym coś mega gorącego położyłam na twarzy. Po tym podejściu dałam mu drugą szansę ale znów się nie spisał, dlatego go odstawiłam z twarzy. Nie chciałam wyrzucać całego produktu więc używałam go do ciała ale i na ciele rozgrzewał. Dlatego pomyślałam może producent zapomniał dopisać "rozgrzewający pilling do twarzy ".
Krem z Alterry do twarzy niczego sobie bardzo fajny krem ale zapach mnie troszkę odstraszał, ale i tak go złużyłam do końca wchłaniał się szybko nie rolował się pod makijażem fajnie też nawilżał, Dobry zarówno na noc jak i na dzień.
Znów odświeżacz powietrza nie będę się tu dużo o nim rozpisywać ponieważ więcej napisałam w poście
http://gusia13.blogspot.com/2014/09/zdenkowani.html. odsyłam was do tego linka poczytajcie sobie co o nim myślę. Nie bd tu jeszcze raz pisać.
Krem BB z Avon Matt z serii Solutions bardzo fajny krem mat owić bardzo nie mat owił krył średnio ale moja cera fajnie wygląda więc dużego krycia nie potrzebuje nie spływał w największe upały, jeśli chodzi o trwałość to wytrzymał godz spędzone w pracy. Jestem na Tak.
Krem na dzień do cery tłustej i mieszanej po zmianach trądzikowych, szybko się wchłania nie jest tłusty, fajna gęsta konsystencja nie spływa z reki, szybko się wchłania, ładnie pachnie, łagodzi podrażnienia, wygodna w aplikacji pompka która posłówa się do góry i wiemy że produkt napewno się skończył, minusem może być cena ale to zależy od apteki.
Zwykła pasta do zębów Colgate White advenced-sensation pasta jak pasta nie będę tu o niej dużo mówić. Czyściła zęby i to wystarczy czy wybieliła zęby nie troszkę może tak ale nie są one śnieżno białe i nigdy nie będą po paście nie oszukujmy się.
Puder Matowy z Marizy opakowanie jak widzicie uległo zniszczeniu nie zabezpieczyłam do brze i nie przeżył podróży ale zniszczyło się już pod koniec także nie było dramy. Puder matowił moją twarz ale nie na długo po paru godz już się świeciłam fajnie się za kumplował z kremem BB z Avon. Wydajny starczył na długo.
Temperówka nie jest wykończona ale jej żywot się skończył dlatego ją tu wrzuciłam.
Standardowo maszynki do golenia Gillette
Szczoteczka do zębów z dentix wysłużyła się mi dość długo.
Antyperspirant w sztyfcie z Rexona Invisible przeciw białym i żółtym śladom na ubraniach. Nie zbyt higieniczne rozwiązanie ponieważ zbierało się na tym wszystko co się znajdowało pod moimi pachami wiecie nie ma jak przemyć pach przed zaaplikowaniem na skórę. Zbierał się w załamaniu pachy i nie chronił dobrze zapach całkiem przyjemny.
Olejek połyskujący do ciała z Avon skin soft nie zbyt fajny jak dla mnie zbyt tłusty zapach taki se, miałam go bardzo długo bo nie używałam go ale teraz chciałam go w końcu wykończyć i używałam go w wakacje bo zostawiła fajny połysk na ciele do słonka wyglądało to fajnie ale na krótko. Gdy już nie mogłam go wykończyć to przydał mi się do czyszczenia liści u mojego Bluszcza.
Mgiełka do ciała z Aimi z Oriflame zapach szybko się
ulatnia fajnie się nią spryskać gdy czujemy gorąco bo chłodzi ale tylko w czasie spryskania.
Zapach woda toaletowa Loris dostałam w prezencie przywiózł mi kolega podobno z rozlewni perfum z Turcji ale ale. Nie umiem opisywać zapachów więc powiem tylko tyle mocny intensywny zapach utrzymywał się dość długo. Wydajny. jedno psiknięcie i czuć go dość długo.
Tusz do rzęs Wibo Dolss lash Volium rzęsy jak ta lala tusz bardzo fajny daje efekt sztucznych rzęs trochę skleja rzęsy ale i tak efekt jest jak dla mnie fajny wydłuża nie rozmazuje się szybko i trzyma się długo.
Kredki nie są wykończone ale nie używane prze zemnie więc je wyrzuciłam kredki z gazetki ta gruba szara to Nola a ta biało-czarna nie wiem z jakiej firmy. Podwójna kredka nie sprawdziła się u mnie twarda nie dało się nią nic narysować oko wybije ale nie narysuje nic. Ta druga zaraz po nałożeniu na powiekę znika roluje się zostaje w załamaniu powieki.
Kredka SuperShock Avon na pewno dobrze każdemu znana żelowa kredka długo się utrzymuje nie ściera się szybko nawet po 8,5 godzinach kreska dalej jest. Polecam
Wkładki higieniczne Discreet plus cienkie zapachowe komfort noszenia i ćwiczeń bo nie czuć ich wcale. Nie odklejają się dostosowują się do naszej bielizny. Pudełko zawiera 50szt. Teraz mam z Feminy ale nie są tak fajne jak te.
To by było na tyle. Wiem bardzo długi post i dużo kosmetyków, postaram się następnym razem bd starać się pokazywać mniej.
Miłej nocy !!!
























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz