sobota, 20 września 2014

Weekendowooooo...

           Ostatni weekend spędziłam na wsi u rodziców. Miałam bardzo ale to bardzo cudowną słoneczną pogodę, dlatego korzystałam z niej na maksa, bo może to ostatnie promienie słońca, ostatni tak ciepłe i słoneczne dni. Później mogą nadejść jesienne dni czyli szaro buro i deszczowo. 
     Wybrałam się do lasu na spacer i zaobserwowałam, jesieni jeszcze nie było widać wszędzie zieleń i nawet kwitnące gdzie nie gdzie kwiatki oczywiście niektóre drogi były nie do przejścia bo straszne koleiny i błoto  ale spacer i tak bardzo przyjemny. Jak na wrzesień to mało liści na ziemi. Wstawię wam poniżej kilka fotek nie są to dobrej jakości zdjęcia bo wykonane aparatem z komórki chyba 5 pikseli ale pewna nie jestem. 
     A u rodziców objadanie się słodkim i ciemnym winogronem którego u nich nie brakuje mamy prawie całe podwórko. mmmm ten smak nie zapomniany oczywiście zabrałam ze sobą kilka kiści ale szybko poszło nawet nie wiem kiedy. :D  na zdrowie tym co go pożarli.... :D :P


Dobrym grzybiarzem nie jestem. Ja zbieram tylko prawdziwki, pod grzybki, maślaki i ewentualnie kurki. Ale chciała bym aby pod grzybki rosły w takich kępkach... :) nie wiem co to za grzyby i nie chce wiedzieć, nie ruszam tego czego nie jestem świadoma. 







Tak jak wam pisałam w lesie wiosna w pełni aj zielono mi ;)



no i kwiatki 



Śladowe ilości liści 


i to słoneczko zatrzymać chwile jak najdłużej..... 


 a po powrocie z spaceru winogrono prosto z krzaczka 

a jakie pyszne i słodziutki....


zabrałam ze sobą poszło nie wiem kiedy ....... 



bu$ka :P :* 
Gusia 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz